Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracje. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 kwietnia 2023

Akcja inspiracja - sposób na notatkę z frazeologii ze zwierzętami w tle

Kiedy słucham/ czytam wypowiedzi młodzieży, zauważam, że prawie nie ma związków frazeologicznych. Kiedy sama ich używam, mam wrażenie, że mówię do młodych niezrozumiałym dla nich językiem. Przemycam więc frazeologię, gdzie tylko mogę, ale tradycyjne notatki i rysowane karty pracy znudziły mi się i opatrzyły (młodzieży chyba też). Poszperałam, poszukałam i oto co z tego wyszło:
1. Kręcący się kuperek zająca

Potrzebne będą - dwa koła (na jednym rysujesz skrzyżowane w centralnej części dwie linie, które podzielą je na 4 części; na drugim odcinasz 1/4 koła), pinezka, klej, nożyczki, wata, ,,łapy zająca". Na kole podzielonym na 4 części piszesz związki frazeologiczne - u mnie były; zajęcze serce, złapać zająca, spać jak zając pod miedzą, narozrabiać jak pijany zając. Nakładasz na to kółko z wyciętą 1/4 koła i spinasz pinezką (warto od spodu pinezkę rozgnieść, np. młotkiem). Na pinezkę przyklejasz kawałek waty, formując ogonek. Następnie wycięte ,,nogi" przyklejamy do koła. 

Uczniowie samodzielnie wykonują taką notatkę, ja daję im tylko szablon. Potem słowniki, by wyjaśnili frazeologizmy.

Myślę, że pomysł świetnie się sprawdzi przed nadchodzącymi świętami wielkanocnymi.

2. Otwórz paszczę.

\
 

Poszukaj rysunku dowolnego zwierzaka, najlepiej czarno- białego, uczniowie sami go pomalują. Odetnij mu głowę. Odrysuj owal głowy tyle razy, ile zamierzasz wypisać związków frazeologicznych. Na każdym owalu wpisz frazeologizm. Następnie zegnij owale na pół. Sklej je połówkami. Całość wklej do zeszytu. Teraz wystarczy wpisać objaśnienia.
Dzielę się z Wami moim schematem POPIERZ.
3. Pokaż ,,kotku", co masz w środku.
 

Notatka w formie harmonijki, którą można składać i rozkładać. Do zeszytu przyklejamy tylko górną część. W moim przypadku to była głowa lwa.
Tego typu notatek ze zwierzakami możecie poszukać na Pintereście. 
Lwa wykonałam samodzielnie za pomocą Canvy.
Do nabycia RYBA  i   ŚWINKA

 

niedziela, 24 marca 2019

Akcja inspiracja - tangramy na polskim i nie tylko

Tangram to chińska łamigłówka, znana od ok. 3000 lat. Składa się z siedmiu elementów w postaci figur geometrycznych, powstałych przez rozcięcie kwadratu. Nazwa pochodzi od połączenia słów Tang (nazwa chińskiej dynastii) i gramma (greckie słowo oznaczające znak). Gra polega na układaniu różnych figur z tzw. tanów, czyli puzzli układanki.
Pomysł wykorzystania tangramu na lekcjach polskiego nie jest mój. Po raz pierwszy spotkałam się z nim na jednym ze szkoleń wydawnictwa GWO. Postanowiłam wprowadzić go na swoje lekcje niedawno - rok temu, przy okazji pracy z czasownikiem. Teraz sobie znów o nim przypomniałam, bo właśnie męczę z czwartaczkami określanie form czasownika i dzieciaki maja już dość żmudnych ćwiczeń, więc zadania w formie logicznej łamigłówki będą miłym akcentem lekcji.
Niestety, przygotowanie na lekcję takich tangramów nieco czasu zajmuje. Jeśli chcesz, by każde dziecko wykonało zadanie samodzielnie, musisz wydrukować tyle tangramów, co uczniów i jeszcze KONIECZNIE pociąć, włożyć do oddzielnej koperty każdy. Można robić w parach - to trochę mniej roboty. Można zalaminować i wykorzystać w przyszłych latach. Mój tangram na jutro wygląda tak:
Pobrać go możecie STĄD.
Szykuję kolejne tangramy na historię jako powtórzenie wiadomości.
Kilka gotowych tangramów znajdziecie u Polonistki przy tablicy
Lub z przywołanego już WYDAWNICTWA
Poczytać jeszcze o tanach u PANI KOWALSKIEJ
Plusy wykorzystania tangramów na lekcjach:
- rozwijanie kompetencji kluczowych (myślenie matematyczne na polskim/historii),
- nauka cierpliwości,
- nauka logicznego myślenia,
- wzmocnienie sprawności manualnej oraz koordynacji wzrokowo - ruchowej.

niedziela, 14 października 2018

Akcja inspiracja - zamiast kolejnej kserówki

W wakacje pałętam się od czasu do czasu po sklepach w poszukiwaniu ciekawych materiałów, które będę mogła potem wykorzystać na lekcjach. Tak wpadły w moje ręce koszulki na wizytówki w pewnym owadzim markecie. Wrzuciłam do koszyka jako "przydasia". Nie wiedziałam, do czego użyję.
Aż do tego tygodnia. Leżenie w chorobie sprzyja myśleniu :)
Koszulka jest dwustronna, składa się z kieszeni, do których można włożyć kartki wielkości wizytówki. Pierwszy pomysł dotyczył nauki ortografii. Po jednej stronie umieściłam wyrazy, w których brak litery u lub ó, po drugiej uczeń będzie musiał dopasować odpowiednią karteczkę, jakim u/ó uzupełnić. Potem lawinowo posypały się pomysły na wykorzystanie pomocy, np. na gramatyce dopasowanie formy czasownika do czasownika,łączenie synonimów lub antonimów, na historii dat do wydarzeń, pojęć do ich definicji, postaci z biogramem. W sumie za jednym razem używając jednej koszulki, zrobisz co najmniej 10 przykładów (jeśli zrobisz na wizytówce, jak ja na przykładzie na zdjęciu z ortografii, to nawet więcej).
Plusy tej pomocy dydaktycznej wg mnie:
- możliwość wielokrotnego użycia kart (jak już raz wykonamy, to użyjemy w różnych klasach, w kolejnych latach),
- możliwość użycia wielokrotnego samych koszulek - nie wydaję na zalaminowanie (oszczędność) - na różnych przedmiotach,
- można wykorzystać jako szybką kartkówkę lub pracę dodatkową dla ucznia, który się nudzi, bo już pracę skończył,
- przyda się na nagłe zastępstwo,
- urozmaicenie ćwiczeń.
Zdaję sobie sprawę, że ktoś może powiedzieć, że przecież tego typu zadania można zrobić w zeszycie czy na tablicy multimedialnej. Zgodzę się, ale...Nie wszyscy maja swobodny dostęp do aktywnej tablicy, poza tym unikniemy kolejnej kserówki. No i element zaskoczenia, inności na lekcji, zamiast kolejnych żmudnych ćwiczeń, jest nieoceniony.




sobota, 11 sierpnia 2018

Akcja inspiracja - przedstawiamy się uczniom

Powoli szykuję się do nowego roku szkolnego. Niejednokrotnie stawałam przed dylematem, jak poprowadzić pierwsze zajęcia, by nie były nudne i sztampowe. Jeśli Ty też stawałeś przed tym problemem, to mam nadzieję, że tegoroczny pomysł przypadnie Ci do gustu. W zeszłym roku zaproponowałam zakodowane lektury, możesz poczytać o nich TU. W tym roku chciałabym podsunąć pomysł na przedstawienie się uczniom.
Pierwszy skierowany jest raczej do klas młodszych. Proponuję wykorzystanie awatarów. Zamiast przedstawiać się sami, stwórzmy postać, która nas zaprezentuje. Może to być skrzat/kosmita/zwierzę/znak, wybór należy do nas. W treści możemy podać zasady, którymi będziemy się kierować w danym roku szkolnym lub po prostu opowiedzieć o sobie. Chcecie przykład? Proszę, oto moja próbka KLIK .Potem takiego stworka zamierzam wykorzystać do innych celów.
Oprócz strony www.voki.com , można też wykorzystać mówiące obrazki, czyli www.fotobabble.com . Wtedy zamiast awatara wstawiamy zdjęcie i dodajemy usta, które się będą poruszać.
Druga propozycja dla starszych uczniów. Od razu przyznam się, że pomysł nie mój. Podsunęła mi go Agnieszka Martowicz - wspaniała, kreatywna nauczycielka, którą poznałam dzięki Facebookowi, prowadzi stronę OKhumanistów. Jest jednak, moim zdaniem, tak dobry, że trzeba go puścić w świat.Polega na stworzeniu prezentacji, np. w Prezi z dowcipną Instrukcją Obsługi Nauczyciela. Oto moja wersja - KLIK
P.S. Gazetka mojego autorstwa :)

sobota, 26 maja 2018

Akcja inspiracja - glogster, czyli internetowy plakat

Pierwszy raz z glogsterem spotkałam się ponad trzy lata temu. Mówiono o nim na szkoleniu o wykorzystywaniu TIK w edukacji. Ponieważ otrzymałam wtedy do klasy tablicę interaktywną, byłam żywo zainteresowana wszystkimi nowinkami (dla mnie) technologicznymi. Znalazłam w Internecie instrukcję obsługi glogstera i sama spróbowałam go wykonać, potem zaproponowałam swoim wychowankom wykonanie internetowych plakatów z Qvo vadis. Zaskoczyło mnie profesjonalne wykonanie i zapał młodzieży. Forma spodobała im się na tyle, że rok później wykonali kolejne, tym razem z Antygony.
Oto linki do kilku prac:
Quo vadis 1
Quo vadis 2
Antygona1
Antygona2
Tę formę wykorzystuję głównie jako podsumowanie wiadomości z lektury. Określam, jakie treści muszą się w niej znaleźć, np. charakterystyka postaci, własne refleksje na temat utworu, inspirujące cytaty lub co najmniej 1 obraz i 1 utwór muzyczny inspirowanym utworem, jak w przypadku Romea i Julii.
Co zyskuję? Młodzież samodzielnie dociera do informacji, uczy się je selekcjonować, zauważa ponadczasowość utworów, utrwala poznaną lekturę. Poza tym wykorzystujemy nowoczesne technologie, uczniowie nie narzekają, że znów muszą robić to samo. Komputer wykorzystany jest twórczo, to nie bezmyślne i nieproduktywne granie w "strzelanki".
Glogstery oceniam. Niektórzy może się zżymają, że jak to można ocenić. Moje kryteria są następujące: zgodność pracy z wymogami(czy są wszystkie elementy, o które prosiłam), estetyka wykonania (praca czytelna, nieprzeładowana ale i nie za skąpa), poprawność merytoryczna, językowa, ortograficzna i interpunkcyjna. Te informacje otrzymują oczywiście wcześniej, by się do nich mogli dostosować.
Zawsze poświęcam czas na omówienie na lekcji każdego plakatu, jego plusów i minusów (mam niewielkie klasy, więc z reguły 1 h wystarcza). Zlecam wykonanie glogsterów co najwyżej raz w roku, bo niestety podstawa programowa mnie goni.Czasem wykorzystuję wykonane przez wcześniejsze roczniki plakaty na lekcję podsumowującą.
Chociaż korzystam z tej formy głównie przy omawianiu lektur, można użyć jej do, np. zebrania motywów literackich, wiadomości o epoce czy pisarzu.
Jeśli ktoś z czytających zainteresował się glogsterami, a nigdy ich nie tworzył, podczepiam link z INSTRUKCJĄ ze strony CEO.

poniedziałek, 7 maja 2018

Akcja lekcja - kolorowy rozbiór zdania

Od jakiegoś czasu obserwuję niechęć młodzieży do gramatyki języka polskiego. Słyszę jęki, że nudne jak matematyka. Hmmm... Właściwie porównanie do matematyki nie jest nieuzasadnione. I tam, i tu trzeba użyć logiki. Niestety z nią też coraz trudniej - kojarzenie faktów, łączenie w ciągi przyczynowo - skutkowe. Mam wrażenie, że moi obecni uczniowie to kinestetycy i wzrokwcy, słuchowcy jakby wymarli. I można by założyć ręce , i narzekać na czasy, zwyczaje, uczniów. Ale się nie załamujemy i próbujemy!
Najpierw na kartce drukuję proste zdanie, np. Łaciata krowa jadła zieloną trawę. Litery powinny być dość duże, by z ostatnich ławek można było odczytać. Odcinam każdy wyraz i przyczepiam magnesami do tablicy, układając w zdanie. Drukuję też kolorowe karteczki z nazwami części zdania. Najlepiej, by nie zmieniać koloru karteczek do końca edukacji, młodzież kojarzy kolory z częścią zdania (dobre dla wzrokowców). Następnie każę znaleźć podmiot i orzeczenie. Zdejmujemy karteczki KROWA i JADŁA. Rysujemy między nimi kreskę ze strzałkami w obie strony. Wskazujemy młodzieży związek główny. Przy słowie KROWA przyczepiamy kolorowy napis PODMIOT, a przy JADŁA kolorowe ORZECZENIE. Następnie bierzemy do ręki słowo ŁACIATA, pytamy, z którym ze słów wchodzi związek: z "krowa" czy z "jadła". Pokazujemy zależność, łączymy pytaniem i przyklejamy kolorowy napis PRZYDAWKA. Podobnie postępujemy z pozostałymi wyrazami. W ten sposób naprawdę ROZBIERAMY ZDANIE ;) Moim uczniom podoba się ta wizualizacja "rozbieranki".
Takich zdań wydrukowanych i pociętych robię kilka. Najpierw robimy na tablicy całą klasą, a potem w grupach. Młodzież w zeszytach używa kolorów takich jak na tablicy. Ja wykorzystuję: pomarańcz jako podmiot, czerwień - orzeczenie, różowy - przydawka, zielony - okolicznik, niebieski - dopełnienie.
U mnie się sprawdziło. Podzielcie się wrażeniami, jak Wam poszło.

czwartek, 12 kwietnia 2018

Akcja inspiracja - czerwone żarówki

Każdy z nauczycieli ma swoje powiedzenie, z którego żartują sobie uczniowie. Ja też. Chyba nawet kilka. Najczęściej używanym, zwłaszcza przy nauce gramatyki i ortografii, jest: "Niech ci się w głowie zapali czerwona lampka". Któregoś dnia pomyślałam: "Czemu by nie wykorzystać naprawdę czerwonych lampek do zaznaczania trudnych dla młodzieży kwestii?". Od pomysłu przeszłam do realizacji i wykonałam trzy piękne, czerwone żarówki. Obawiałam się użyć ich po raz pierwszy, z zapartym tchem obserwowałam reakcję uczniów na ich zastosowanie. Okazało się, że bardzo im przypadły do gustu i są pomocne. Jak je wykorzystuję? Podam przykłady z gramatyki, z rozróżnianiem części zdania. Podmiot i dopełnienie mają wspólne pytanie "CO?", a dopełnienie i przydawka "CZEGO?". Gdy przy rozbiorze zdania pojawia się któreś z tych pytań, przyczepiam do niego żarówkę. Uczeń ma się zastanowić z jaką częścią zdania ma do czynienia poprzez zadanie sobie dodatkowych pytań, np. Czy wyraz ten łączy się bezpośrednio z czasownikiem? Czy jest to wykonawca czynności? Czy mówi ten wyraz o wyglądzie albo liczbie? Zazwyczaj nie ma potem problemów z prawidłowym określeniem części zdania. Poniżej przedstawiam kilka fotografii, które obrazują "pracę" czerwonych żarówek.

czwartek, 25 stycznia 2018

Akcja inspiracja - wizyta w sklepie ogrodniczym

Mój ogród jesienią 2017r.
Kto by przypuszczał, że pomoce dydaktyczne znajdują się w sklepie ogrodniczym? Chyba tylko ludzie zakręceni na punkcie nauczania mogą znaleźć inspiracje wszędzie. Śmiem pretendować do tej grupy. No i cóż odkryłam? Tabliczki! Znacie takie tabliczki do umieszczania w doniczkach lub na grządkach, żeby się wiedziało, co się gdzie wysiało? Zapewne kojarzycie. I ja kupiłam je sobie, ale nie do swego ogródka, tylko do pracy. Co z nimi robię?
Nie wszystkie dzieci posiadają "wypasione" telefony komórkowe, a nawet jak mają, to brak w nich Internetu.(uczniowie nie mają dostępu do szkolnego WI-FI). Jak w takim razie grać z młodzieżą w np. Milionerów na LearningApps? Doskonale nadają się do tego tabliczki. Rozdaję je każdemu z klasy wraz z kredą i chusteczką nawilżającą. Pokazuję pytanie na tablicy multimedialnej, a uczniowie odpowiedź zapisują na tabliczkach. Ci, którzy odpowiedzieli dobrze, grają dalej, ci co źle, odkładają. Osoba, która odpowiedziała na największą ilość pytań, zostaje nagrodzona - plusem lub oceną, zależy od tego na ile pytań odpowiedziała.
Drugi sposób to nauka ortografii: mówię słowo, np. sójka, a młodzież zapisuje odpowiedź na tabliczce. Może to być całe słowo albo tylko trudność, czyli, np.ó. Kto odpowie źle, nie bierze udziału w dalszych rozgrywkach.

Kiedyś prosiłam o wykonywanie dwustronnych lizaków - z jednej strony było ó, z drugiej u. Wymawiałam słowo,a dzieciaki decydowały, jak zapisać. Myślę, że tabliczki są lepsze, bo istnieje mniejsze ryzyko oszustwa. Przy lizakach ortograficznych siedzący z tyłu widział, co kolega przed nim wskazał i mógł zmienić szybko zdanie, gdy zauważył, jak większość odpowiedziała. Przy tabliczkach nie ma takiej możliwości. Jak podoba się Wam mój pomysł?

niedziela, 15 października 2017

Akcja "namuzowywanie" - EduMoc 2017


7 października brałam udział w niezwykłym wydarzeniu - konferencji on line zorganizowanej przez nauczycieli dla nauczycieli.Organizowała ją grupa SUPERBELFRZY, których stałam się zagorzałą fanką i przyjmuję bezkrytycznie - wynik zakochania utrzymuje się na baaaaaaaardzo wysokim poziomie. Nie wiem tylko, co na to mój mąż?.
Konferencja TRWAŁA 12 GODZIN!!! I wiecie co? W ogóle tego nie odczułam. Poczułam za to prawdziwą MOC. Prelegenci nie zanudzali, było dużo treści i energii. Głowa prawie eksplodowała mi po niej od pomysłów. Konferencja odbywała się w dwóch pokojach. Nie umiałam się rozdwoić (żałuję!), więc z niecierpliwością czekam na nagrania z nieobejrzanych wystąpień. Próbowałam notować, ale nie dawałam rady.Dzięki Bogu za Alę Podstolec Chłonęłam, podziwiałam i ciągle myślałam, kiedy znajdują na to czas, bo mi go chronicznie brakuje. A może to tylko niewłaściwa organizacja???
Co tym razem zrobiło największe wrażenie?
1.Wystąpienie Jacka Ścibora za: humor, dystans do rzeczywistości, uwagi, których nie mam odwagi tak głośno, jak on wypowiadać, a które mogę uznać za własne.
2.Pomysły na czytelnictwo Zyty Czechowskiej i Jolanty Majkowskiej oraz ogromne serducho do swoich podopiecznych. Moje serce też skradłyście.
3.Nowe narzędzia do pracy od Tomasza Mikołajczyka oraz oświecenie w prawdzie oczywistej: Lekcja nie trwa nigdy 45 minut!sic
4.Smartfonowe inspiracje Basi Chyłki, a także energię, która dotarła do mnie przez ekran monitora.Oraz za uświadomienie ,że wiele z rzeczy, które robię, są innowacją, a ta nauczycielskim obowiązkiem.
5. Wykład Joanny Waszkowskiej, która mówiła z takim zaangażowaniem, że siedzieliśmy jak trusie i prawie nic nie pisaliśmy, by nie umknęło nam żadne słowo. Gram z klasą na wychowawczej, ale w gry planszowe :) A w tym tygodniu tworzymy kartki dla Polski.
6. Działania Agnieszki Halickiej w jej bibliotece. Okazuje się, że można prowadzić, zdawałoby się, archaiczne miejsce z pasją i zarazić nim młodzież. Twoje pomysły wykorzystam na lekcjach z pewnością.
7. Gosia Nowak zauroczyła mnie swoją medialną klasą.
8. Wiele pomysłów na urozmaicenie lekcji Moniki Kapuśniak,zwłaszcza autorap. Jeszcze nie robiłam, ale niech szykują się moi uczniowie na tę innowację.
9. Efekt WOW za sprawą Pawła Tkaczyka. Zawsze sądziłam, że lekcja ma być jak tajemnica, ale że jak kryminał? Chyba mi bardziej to określenie pasuje, bo...kocham kryminały, no i ta KURA.
Jeśli ktoś szukał się w tym zestawieniu, a nie znalazł, to niech pamięta, że nie widziałam wszystkiego, poza tym to moja subiektywna ocena. Nie rozgraniczam tych wystąpień na lepsze czy gorsze, tylko na te, które poruszyły najmocniej moje serce i umysł.
Nieoczekiwanie znakiem rozpoznawczym tej konferencji stał się kuragan, który próbował nam przeszkadzać w sesjach. Czyżby komuś było nie w smak, że nauczyciele potrafią myśleć? by Mateusz Łysek
Mam nadzieję, że Superbelfrzy i Mateusz Łysek nie obrażą się na mnie za to, że wykorzystałam ich logo w tym poście. To tylko w dobrych celach. Niech prawdziwa moc edukacji rozsiewa się, gdzie tylko może.
P.S. Gratuluję Marcie Florkiewicz - Borkowskiej tytułu Nauczyciela Roku 2017. Zasłużyłaś! Pamiętam Cię z konferencji, z tymi dwoma różnymi trampkami, jak opowiadałaś o samorządzie uczniowskim. Jesteś SUPER. Tak trzymaj.

niedziela, 2 lipca 2017

Akcja "namuzowywanie" - Inspiracje 2017

A kto nie był ten trąba! Ta parafraza słynnych Gombrowiczowskich słów najlepiej podsumowuje (WEDŁUG MNIE!) dwudniową konferencję, która odbyła się w Warszawie w dniach 29 - 30.06.2017r.
Nareszcie znalazłam się w jednym miejscu z ludźmi, którzy są tak samo zakręceni na punkcie edukacji jak ja. Tyle pozytywnej energii, pomysłów i myślących (!) nauczycieli. Zawiązałam parę nowych znajomości; mam nadzieję, że owocnych i trwałych 😙
 Napełniona nowymi pomysłami, wróciłam ,z małymi komplikacjami, do siebie i spróbuję teraz podsumować.

WNIOSKI:
  • największych "olśnień" doznałam przy wystąpieniach: 💓 Agata Baj/Joanna Krzemińska 💓 , Piotr Kaja (co za energia!!!), Tomasz Tokarz,Dariusz Martynowicz, Iwona Osowska
  • być ZARAZĄ, czyli człowiekiem z pasją, który zaraża nią innych - nie tylko uczniów i  nauczycieli, dzielić się nią, wspierać innych, stać się INSPIRACJĄ
  • dzielić się swoimi rysnotkami na grupie facebookowej MYŚLOGRAFIA, a nie tylko ściągać i komentować
  • wprowadzić na zajęcia z wychowawcą MUZYKĘ, bo muzyka i taniec jednoczy grupę i łagodzi obyczaje
  • kupić smartfon 📱 i dobre mazaki 🎨
  • przejść kurs z EDMODO z Joanną Waszkowską (kobieta dynamit)
  • korzystać z kilku nowych stron, których nie znałam: edmodo.com,  scratch, brainly.pl, mapakarier.org, nearpo.com, teatrotekaszkolna.pl , smore.com , liveworksheets.com, answergarden.ch
  • nie ugrzęznąć w mule edukacyjnym, złapać twarde dno i rybę (cudne metafory/symbole panie Marcinie Polak)
  • angażować młodzież do działań, bo one są dla nich atrakcyjne, przerzucić odpowiedzialność za edukację na uczniów
  • wykorzystać w pracy OZOBOTA 
  • być dobry dyrygentem, czyli: "nie mordować", nie dyktować, usamodzielnić, nie wyprzedzać pragnień, przyzwyczajać do klęsk - by nauczyć, jak się z nich podnieść
  • a przede wszystkim: więcej odwagi w kontaktach z ludźmi (porzucić GŁUPI WSTYD I NIEŚMIAŁOŚĆ) i wiary w swoje możliwości, bo mam pomysły, umiem wiele, jestem dobra,w tym co robię. Ja też jestem SUPERBELFREM!!!
 Na podsumowanie konferencji organizatorzy zaproponowali uczestnikom interaktywne wypowiedzenie się na temat spotkania. Jedno z wyróżnionych haseł (czyli sądziło tak kilka osób) brzmiało: "mało konkretnie". NIE SĄDZĘ. Jeśli ktoś oczekiwał "gotowców", to rzeczywiście pomylił się, przyjeżdżając do stolicy. Nazwa tej konferencji to "INSPIRACJE", a nie "KOPIOWANIE".
Ze swojej strony dziękuję wszystkim, którzy stworzyli tę cudowną możliwość znalezienia w sobie LWA. Za rok znów będę z Wami 😍