Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okładka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okładka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 sierpnia 2019

Akcja inspiracja-fotografia na lekcjach

Młodzież nie lubi się nudzić. Lubi za to być zaskakiwana. Wtedy można coś z nią "zdziałać." Jednym z pomysłów na odmianę pracy domowej/konkurs jest wykorzystanie aparatu fotograficznego i programów do fotoedycji.
O darmowych programach do fotoedycji poczytasz TU
Poniżej znajdziecie 8 propozycji wykorzystania fotografii na lekcjach.
1. Ilustracja przysłowia
Zadaniem młodzieży (gimnazjalistów) było wykonanie zdjęcia, które byłoby ilustracją jednego z przysłów o przyjaźni. Wybrałam kilka cytatów i rozdałam uczniom. Wyboru mieli dokonać sami, by nie było narzekania, że kolega/koleżanka dostali łatwiejsze. Cytat miał znaleźć się na foto. Jednego dnia zebraliśmy wszystkie i wspólnie oglądaliśmy na tablicy. Omawialiśmy trafność kompozycji, oświetlenie, dobór kolorów itp. Uczniowie uzasadniali, która z propozycji najbardziej im się podoba, więc ćwiczyliśmy też argumentowanie. Oto niektóre dzieła moich byłych już uczniów.

2. Żywe okładki
Zadanie polega na odtworzeniu okładki książki. To promocja czytelnictwa. Marlena Kowalska najpierw zrobiła z tego konkurs, a potem eTwinnigowy projekt. Zainteresowanych odsyłam TUTAJ Wzięłam udział z moimi ówczesnymi gimnazjalistkami w pierwszej edycji konkursu. Oprócz zdjęcia musiały napisać tekst zachęcający do przeczytania lektury.
3. Selfie z książką
Tej idei chyba nie trzeba szeroko przedstawiać. Chodzi o sfotografowanie się z książką, pokazanie jak się czyta, gdzie - szeroko rozumiana promocja czytelnictwa. Robiłam konkurs - "Pokaż mi jak czytasz, a powiem ci kim jesteś". Niestety, mało osób się zgłosiło. Szkoda. Może w przyszłości wrócę do pomysłu.
4. Sleeveface
Moim zdaniem jedna z bardziej kreatywnych inspiracji. Chodzi o "wtopienie" się w książkę, "dorobienie" tła. Niedawno Fundacja Szkoła z Klasą zaproponowała akcję "Poza okładką" Wejdźcie i zobaczcie, jak oryginalnie niektórzy podeszli do tematu. Mam zamiar w tym roku zaproponować takie wyzwanie w swojej szkole. Myślę, że może być ciekawie.
5. Ilustracja książki/ nowa okładka książki
Młodzież musiała stworzyć własną okładkę lub ilustrację do książki niebędącą kopią tego, co już było. Ja prosiłam o zrobienie ilustracji do książki i dołączenie fragmentu, który zainspirował. Potem oglądaliśmy wspólnie zdjęcia i zgadywaliśmy, który fragment książki to jest. Pracę można zadać jako sprawdzenie przeczytania lektury lub jako podsumowanie pracy. Wydrukowane prace tworzyły gazetkę.
6. Malarskie inspiracje
Podobna sprawa jak z żywymi okładkami, tylko odtwarzamy dzieło sztuki. Sprawdza się przy epokach literackich. Nie musi to być koniecznie fotografia. Możemy nagrać krótki filmik z tego :) Na przykład TAK
Na facebooku znalazłam pomysł na konkurs KLIK
7. W duchu epoki
Należy zrobić zdjęcie oparte na założeniach epoki literackiej, oddawać jej ducha, poglądy, główne nurty. Popatrz TU albo TU.
8. Foto-komiks
Ostatni pomysł to prosty komiks z wykorzystaniem Worda. Wystarczy zdjęcie i tzw. dymek i już mamy komiks. Pomysł wykorzystałam przy okazji homonimów.

(podany wyżej przykład zaczerpnęłam z wyd. Nowa Era)




środa, 17 lipca 2019

Akcja inspiracja - oceniaj książki po...okładce i fragmencie

Znacie powiedzenie - "Nie oceniaj książki po okładce"? Niech pierwszy rzuci kamieniem we wpis ten, kto ani razu nie wybrał książki, bo okładka go zaintrygowała. Nie oszukujmy się. Większość z nas jest estetami i opakowanie ma dla nas znaczenie. Nie raz padłam ofiarą magii obrazka. A Wy?

Mój wpis został zainspirowany postem Karoliny Starnawskiej z bloga:Lekcje Polskiego. I niejako jest do niego w opozycji, chociaż...niezupełnie.Nieco spaczyłam jej wizję.Liczę, że się na mnie nie pogniewa.

To kolejny pomysł na lekcję we wrześniu, kiedy jeszcze nie ma podręczników. O wcześniejszych poczytasz TUTAJ i TU. Tym razem proponuję ćwiczenia, które rozwijają wyobraźnię i spostrzegawczość, ćwiczą kreatywne pisanie, uczą logicznego myślenia, no i, mam nadzieję, zachęcają do czytania.

Ćwiczenie 1 - ćwiczymy kreatywność
Dzielimy klasę na grupy.Każdy zespół otrzymuje jedną z okładek lektury, która będzie omawiana w tym roku. Ilustracje pozbawione zostały autora i tytułu. Zadaniem grupy jest wymyślić tytuł utworu oraz stworzyć blubr, czyli tylną stronę książki - streszczenie, o czym (zdaniem uczniów) będzie.
Ćwiczenie 2 - uzasadniamy i malujemy
Każdej grupie dajemy fragmenty przyszłych lektur (nie dam fragmentu książki, której mieli okładkę). Starajmy się wybrać takie, które rozbudzą ciekawość młodego czytelnika. Zdaniem młodzieży jest zapoznanie się z tekstami, a następnie wybranie najciekawszego i namalowanie do niego ilustracji. Uczniowie powinni także ustnie uzasadnić, dlaczego ten fragment wybrali.
Ćwiczenie 3 - dopasowujemy i zdrapujemy
Rozdajemy kartki z tytułami i autorami. Zadaniem młodzieży będzie dopasowanie ich do fragmentów i okładki, którą dostali w pierwszym ćwiczeniu.
Na kartach z tytułami nakleiłam zdrapki (do kupienia w Tigerze lub na Allegro), które kryją cyfrę. Po wydrapaniu ich uczniowie sprawdzą czy udało im się dopasować poprawnie.
Później zostaje już tylko podyktować listę lektur.Tak miną dwie godziny :) Myślę jeszcze o tym, by zrobić ranking okładek - która zapowiada najciekawszą historię, a potem, w trakcie roku szkolnego, sprawdzić, czy powiedzenie zapisane w pierwszym zdaniu, ma sens.

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Akcja lektura - E. Hemingway "Stary człowiek i morze" cz.1

Myślę, że każdy nauczyciel omawiający tę lekturę, zadaje sobie przynajmniej dwa pytania: "Jak zachęcić młodzież do przeczytania utworu? ", "Jak poprowadzić zajęcia,by nie było nudo i by współczesnego ucznia przekonać o wartości książki?". Nie wiem jak Wy, ale ja bywam momentami kontrowersyjna i uważam, że "cel uświęca środki". Być może niektórym moje pomysły, którymi będę się dzielić na tym blogu,  wydadzą się dyskusyjne. Trudno, najwyżej narażę się na krytykę.
Dziś odpowiedź na pierwsze z pytań:
- pokazuję najciekawsze, moim zdaniem, okładki do tej książki, a następnie na ich podstawie młodzi mówią, o czym ich zdaniem będzie traktowała. Przy okazji sprawdzam kreatywność młodzieży. Oj,ciekawe wychodzą rzeczy, ciekawe. Później zachęcam, by skonfrontowali swoje wyobrażenia z rzeczywistością. Najczęściej jest to zderzenie brutalne, na niekorzyść oryginału (wg młodzieży, nie moje zdanie). Efekt jednak uzyskany - duża część przeczytała. Oczywiście, ten sposób może być wykorzystany przy jakiejkolwiek  lekturze. Ważne, by go nie nadużywać.Moje przykłady:




 - na opornych czasem działa wspomnienie mimochodem, że tam są przekleństwa.(Tak naprawdę jest jedno - pochodzące od, prawdopodobnie, łacińskiego zakrętu; etymolodzy się o to spierają) I zaczyna się szukanie: gdzie? co? Polonistka zachęca do takiej lektury, gdzie klną???? Na ten haczyk zawsze się złapie 1-2 uczniów. A jak wypożyczy, przekartkuje, to jest nadzieja, że przeczyta.
- przesyłam link do audiobooka uczniom e-mailem.
Może ktoś z Was ma inne pomysły na zachęcenie do tej właśnie lektury? Chętnie skorzystam z Waszych propozycji.
Odpowiedź na kolejne pytanie w następnym poście.