Długo zastanawiałam się, co robić na pierwszej lekcji historii w klasie V. Pewnie większość z Was powie, że powtórzyć wiadomości z poprzedniego roku. Taaa... Nie wypowiem się, co sądzę o podstawie do klasy IV. Pomyślałam jednak, że było zagadnienie, z którym mieli kłopot moi czwartoklasiści, więc warto przećwiczyć coś, co w późniejszych latach będzie wielokrotnie wykorzystywane - czas w historii. Szczególnie zamienianie daty na wiek. Wykorzystam do tego frytki - znane doskonale polonistom/językoznawcom.
Postaram się przybliżyć tę metodę tym, którzy jej nie znają. Przygotowujemy pudełka na frytki pewnej znanej firmy. Ponieważ nigdzie nie mogłam znaleźć szablonu, stworzyłam sama. (Wydrukuj go na czerwonej kartce. Pobrać możesz go STĄD.) Następnie wydrukowałam litery M oraz wieki. Zanim pudełko złożyłam nakleiłam na krótszą część literę i wiek w żółtym kolorze. Potem skleiłam. Teraz należało zrobić frytki. Wystarczy pociąć w paseczki żółtą kartkę, wpisać daty.
Jak pracować?
Podzielę klasę na grupy. Każdej dam 4-5 pudełek i garść dat. Zadaniem młodzieży będzie włożenie daty do właściwego pudełka. Będą daty, które nie będą pasowały do żadnej. Chcę, by pomyśleli, a nie bezmyślnie pakowali do pudełek. Potem wykorzystam frytki do ułożenia dat w kolejności chronologicznej.
I jak? Smaczne?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chronologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chronologia. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 26 sierpnia 2019
sobota, 27 października 2018
Akcja inspiracja - pranie
Nie mam pojęcia czy istnieje nazwa na metodę, którą zastosowałam przy okazji planu wydarzeń na języku polskim i chronologii na historii. Roboczo nazwałam to sobie "pranie".
Zacznijmy od polskiego.
Niedawno omawiałam "Akademię Pana Kleksa". Podczas lekcji o historii szpaka Mateusza układaliśmy plan zdarzeń. Zastanawiałam się, jaką drogę wybrać: wspólne układanie planu, uzupełnianie o brakujące wydarzenia czy może dać wydarzenia do ułożenia. Wybrałam opcję ostatnią. Nie chciałam jednak, by układali pocięte kawałki na stole. Chciałam wykorzystać naturalną potrzebę ruchu czwartaków i naukę przez działanie. W domu przygotowałam 5 zestawów składających się z: drewnianych spinaczy ponumerowanych od 1 do 15, kartek z pojedynczymi punktami planu, tasiemki.
Podzieliłam klasę na grupy. Poinformowałam, że ich zadaniem będzie ułożenie planu zdarzeń, zawieszenie go na sznurku poprzez spięcie odpowiednimi klamerkami i powieszenie na tablicy. Rozdałam zestawy i...zaczęło się. Nic mnie tak bardzo nie cieszy, jak widok zaangażowanych w lekcję uczniów. Jedna z uczennic po cichu skomentowała do drugiej: "Że też pani chciało się to przygotować". A ja mam, może naiwną, ale nadzieję, że jeśli uczniowie będą widzieli moje zaangażowanie, ilość energii, którą wkładam w przygotowanie się do lekcji, to im też się będzie chciało. Efekt:
Historia
To mój pierwszy rok pracy jako historyka. Łatwo nie jest. Wytłumaczenie chronologii to nie takie proste zadanie, jakby się wydawało. Postanowiłam pomóc sobie, wizualizując oś czasu i stosując metodę "prania". Tym razem wykorzystałam: dwie tasiemki, spinacze z możliwością pisania po nich kredą. Jeden kolor taśmy oznacza przed naszą erą, drugi naszej ery. Na spinaczach piszę daty, a młodzież je przyczepia w odpowiednie miejsca. Zamierzam wykorzystać też do określania wieków. Na klamerkach napiszę wiek i przyczepię do taśmy. Zadaniem uczniów będzie dopasowanie daty do wieku i przyczepienie w odpowiednie miejsce.
Zacznijmy od polskiego.
Niedawno omawiałam "Akademię Pana Kleksa". Podczas lekcji o historii szpaka Mateusza układaliśmy plan zdarzeń. Zastanawiałam się, jaką drogę wybrać: wspólne układanie planu, uzupełnianie o brakujące wydarzenia czy może dać wydarzenia do ułożenia. Wybrałam opcję ostatnią. Nie chciałam jednak, by układali pocięte kawałki na stole. Chciałam wykorzystać naturalną potrzebę ruchu czwartaków i naukę przez działanie. W domu przygotowałam 5 zestawów składających się z: drewnianych spinaczy ponumerowanych od 1 do 15, kartek z pojedynczymi punktami planu, tasiemki.
Podzieliłam klasę na grupy. Poinformowałam, że ich zadaniem będzie ułożenie planu zdarzeń, zawieszenie go na sznurku poprzez spięcie odpowiednimi klamerkami i powieszenie na tablicy. Rozdałam zestawy i...zaczęło się. Nic mnie tak bardzo nie cieszy, jak widok zaangażowanych w lekcję uczniów. Jedna z uczennic po cichu skomentowała do drugiej: "Że też pani chciało się to przygotować". A ja mam, może naiwną, ale nadzieję, że jeśli uczniowie będą widzieli moje zaangażowanie, ilość energii, którą wkładam w przygotowanie się do lekcji, to im też się będzie chciało. Efekt:
Historia
To mój pierwszy rok pracy jako historyka. Łatwo nie jest. Wytłumaczenie chronologii to nie takie proste zadanie, jakby się wydawało. Postanowiłam pomóc sobie, wizualizując oś czasu i stosując metodę "prania". Tym razem wykorzystałam: dwie tasiemki, spinacze z możliwością pisania po nich kredą. Jeden kolor taśmy oznacza przed naszą erą, drugi naszej ery. Na spinaczach piszę daty, a młodzież je przyczepia w odpowiednie miejsca. Zamierzam wykorzystać też do określania wieków. Na klamerkach napiszę wiek i przyczepię do taśmy. Zadaniem uczniów będzie dopasowanie daty do wieku i przyczepienie w odpowiednie miejsce.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





